Po siebie
Po siebie
Po siebie
Wyruszyłam wezwana poruszeniem serca
Jeszcze nie wiedziałam, dokąd i gdzie droga ta prowadzi
Zaufałam –
Że Miłość wie…
Przywitałam Siebie Małą – tuż po narodzinach
I zachwyciłam się Miłością, która zeszła na świat…
Moja Ty…
Takie to ważne że Jesteś…
Witaj !
Od tej pory szłyśmy już Razem,
Wszystko co trudne- upiększając zachwytem
Jak cudnie, że Jesteś!
Że… mimo wszystko…
Zajrzałyśmy Razem w strach dziecka
I samotność nastolatki…
Otuliłyśmy Obecnością i spojrzeniem w przerażone oczy…
Razem!!!
Jak światło latarni, przełamujące mgłę, rozświetlałyśmy
Schowane w ciemności, dawno nie widziane i wystraszone…
Naprawdę… takie to było?
Nie pamiętałam …czekało…
Zanurzone w przetrwaniu…
Aż dorosnę i spróbuję jeszcze raz…
Dorosłam!!!
A ta mgła… okazała się – nie moją…
To wspomnienie ważnego… trudnego… nie opłakanego…
I ta mgła… przetrwać pozwoliła…
I serce ochroniła –żeby nie pękło…
A Serce Moje okazało się Wielkie !!!
Zrozumiało… pomieściło… uporządkowało…
Tu jestem Ja …a tu już nie… i nie moje…
I koło mojej Miłości stanęła Wolność!
Jak Siostra Bliźniaczka…
Takie piękne Jesteście …
Tak Serce Moje drży…
Tak długo na Was razem czekałam…
To Wy ?
Czy to Ja?
A może Jedno Jesteśmy?
I teraz idziemy sobie Razem…
Wiem gdzie zaczyna się moje i gdzie kończy…
A gdy nie wiem… to Spokoju szukam i
Rozgaszczam się w Nim… i już wiem…
Ach to tu …
I teraz uczę się żyć w Lekkości…
Jakby , wciąż przekonując Serce, że może być tak pięknie…
Ziemia pod stopami oddycha a ja razem z nią
I z lasem rozmowy już prowadzę i
Drzewa o radę pytam…
I powietrze mocno wdycham… biorąc dla Siebie…
I wypuszczam z lekkością – nic więcej niż mogę…
I rozglądam się po tym świecie ,
Jak wybudzona z głębokiego snu…
I w Zachwycie Jestem i… we Wdzięczności …
I w Zakochaniu nawet…
ACh dla Ach ☺

